"Zamknięta wolność"
Jestem zamknięty, ale nie w sobie, w klatce.
Jestem w niej zamknięty, ale nie wiem po co.
Już nie jestem wolny.
Nie latam wesoło, beztrosko
wśród urodzajnych pól, pachnących lasów
i kwiecistych łąk.
Siedzę i ćwierkam boleśnie.
Już nigdy nie będę wolny.
Choć, gdzieś tam głęboko, kryje się nadzieja.
Nadzieja na nowe jutro.
Nadzieja na wolność...
Chwytając dzień...
niedziela, 13 maja 2012
sobota, 14 kwietnia 2012
Błędy
oo matko! Całe nasze życie jest pochrzanione! Tyle złych wyborów, tyle zmartwień...
samobójstwo? moja odpowiedź to NIE! To nic nie zmieni, popełniając samobójstwo pokazujemy tylko jacy z nas egoiści ! Zostawiamy rodzinę, przyjaciół, znajomych. Uważamy, że jest to rozwiązanie naszych problemów. Nie to nie jest żadne rozwiązanie ! 50% osób, które chcą popełnić samobójstwo tak naprawdę chcą zwrócić na siebie uwagę, chcą powiedzieć: HEJ! POPATRZ NA MNIE I MOJE RANY! MAM PROBLEM, A TY NIE CHCESZ MI POMÓC! BŁAGAM ZATRZYMAJ SIĘ! BŁAGAM POMÓŻ MI!
Ale większość ludzi ma to gdzieś, woli się zająć swoimi sprawami. Ale cóż takie jest życie. Jeśli masz problem opowiedz o nim innym, nie zamykaj się w sobie bo to jeszcze bardziej pogarsza sytuację...
samobójstwo? moja odpowiedź to NIE! To nic nie zmieni, popełniając samobójstwo pokazujemy tylko jacy z nas egoiści ! Zostawiamy rodzinę, przyjaciół, znajomych. Uważamy, że jest to rozwiązanie naszych problemów. Nie to nie jest żadne rozwiązanie ! 50% osób, które chcą popełnić samobójstwo tak naprawdę chcą zwrócić na siebie uwagę, chcą powiedzieć: HEJ! POPATRZ NA MNIE I MOJE RANY! MAM PROBLEM, A TY NIE CHCESZ MI POMÓC! BŁAGAM ZATRZYMAJ SIĘ! BŁAGAM POMÓŻ MI!
Ale większość ludzi ma to gdzieś, woli się zająć swoimi sprawami. Ale cóż takie jest życie. Jeśli masz problem opowiedz o nim innym, nie zamykaj się w sobie bo to jeszcze bardziej pogarsza sytuację...
zanim to zrobisz, pomyśl czy warto!
piątek, 6 kwietnia 2012
? ? ?
Strasznie się pogubiłem.
Mam ochotę skoczyć z mostu. W wielką, błękitną otchłań oceanu. Zatopić swe smutki na zawsze...
Mam ochotę skoczyć z mostu. W wielką, błękitną otchłań oceanu. Zatopić swe smutki na zawsze...
piątek, 2 marca 2012
Realizacja marzeń trwa
Ostatnio wiele myślę o przyszłości i bardzo ciężko jest mi określić co chcę w niej robić. Modeling, aktorstwo..? Teraz jakoś złapałem bakcyla na modeling. Oto mała próbka:
Urodzinowo :)
No więc tak:
Moja wielka przyjaciółka Carolina właśnie skończyła 15lat! Szaleństwo? Może tak, może nie...
No więc wszystkiego najlepszegoooo!! :*
Teraz oglądajmy ten denny horror z idiotkami w roli głównej...
Moja wielka przyjaciółka Carolina właśnie skończyła 15lat! Szaleństwo? Może tak, może nie...
No więc wszystkiego najlepszegoooo!! :*
Teraz oglądajmy ten denny horror z idiotkami w roli głównej...
sobota, 25 lutego 2012
Zebrało się na wspomnienia.
Leżę tak sobie i myślę, a właściwie wspominam poprzednie wakacje. Czy były aż tak świetne? Hymmm ciężko stwierdzić. Wiadomo wakacje dwa miesiące czystej laby. Dla mnie ten okres był bardzooo zróżnicowany. Jakoś z początku wakacji wróciłem do swojej byłej... Tak, tak wróciłem do niej, ale nie drugi, a trzeci raz z rzędu. Po co? Ha! Trudne pytanie. Ciężko mi stwierdzić co było powodem tej głupoty. Poczułem się samotny i wracając do niej ten trzeci raz chciałem sprawdzić czy nadal ja kocham. Głupota totalna. Teraz wiem, że ona wciąż coś do mnie czuje mimo tego, że skrzywdziłem ją już trzy razy. No, ale cóż. Wracając do tematu wakacji: wybrałem się do Gdańska, do mojej kochanej kuzynki Oli. Jestem MEGA zadowolony, że mogłem u niej gościć przez około tydzień. W Gdańsku poznałem wielu wspaniałych ludzi, różnią się oni od moich codziennych znajomych pod wieloma względami. Wspaniałe było to, że podczas tego pobytu mogłem zapoznać się z subkulturami dużego miasta, które panowały wśród nowo poznanych ludzi. Nieważne czy to dres, metal, plastik, pank, ważne jest to, co dana osoba ma w sobie. Jakie wartości życiowe mogę od niej wyciągnąć. Podczas spotkań z nowymi znajomymi zawsze świetnie się bawiłem! To nie było to samo co w Iławie. Tam nie potrzebowałem alkoholu, żeby bawić się wspaniale. Tam to ludzie mnie nakręcali i to oni byli dla mnie alkoholem. Świetnie spędzony tydzień w Gdańsku zostanie długo w mej pamięci.
Kilka fotek z poprzednich wakacji:
Kilka fotek z poprzednich wakacji:
Horror??
Jest poniedziałek godzina 3.30. Głośny hałas dobiegający z piwnicy obudził Pawła. Ten myśląc, że to złodziej wstał bardzo cichutko z łóżka, chwycił za mosiężny wazon stojący na półce. Nie zastanawiając się długo, cichutko zszedł do piwnicy. Było ciemno, Paweł zmierzał w kierunku lampki wiszącej na ścianie. Nie widział jej, pamiętał tylko, że jest ona tam zawieszona. Omackiem znalazł włącznik. Pstryk! Gdy światło zabłysło zobaczył tylko kilka zapełnionych kartonowych pudeł, półki z konfiturami i... plamę krwi. Zdziwił się ponieważ krew była świeża a on nie zaglądał do piwnicy od tygodnia. Nagle światło zgasło. Rozległa się cisza. Paweł przeraził się nie na żarty. Szybkim krokiem opuścił piwnicę. Posprawdzał wszystkie drzwi i okna - wszystko było zamknięte. stwierdził, że to bardzo dziwne i poszedł spać. Kładąc się do łózka stwierdził, że jego prześcieradło jest mokre. Wstał i zapalił światło. To co ujrzał było straszne. Na łóżku leżał martwy facet cały we krwi i z nożem w ręku. Paweł był przerażony. Nie wiedział co zrobić. Chwycił za telefon i zaczął wykręcać numer 112.
-Pomocy, pomocy! Nie mam pojęcia co się dzieje! W moim łóżku leży martwy mężczyzna!
-Spokojnie, proszę powiedzieć swoje imię, nazwisko i adres.
-Nazywam się Pa...
W tym momencie pan Paweł upuścił telefon.
-Halo? Halo? Jest tam pan? Halo?
Paweł leżał na podłodze. Wokół niego było pełno krwi. Człowiek, który leżał martwy na łóżku stał właśnie nad zwłokami Pawła trzymając jego głowę za włosy.
-Aaaaaaaaaaaaaaaa!! O Boże, o Boże! To tylko sen, to tylko straszny sen.
Paweł był cały mokry od potu. Nie mógł uwierzyć, że jego sen był aż tak realistyczny.
Od tego czasu kontroluje to co je przed snem...
Pierwsza rozkmina...
Co mogę powiedzieć o życiu? Sam nie wiem. Od szkoły podstawowej myślałem, że jestem gorszy od wszystkich, nic niewarty. Nawet przez całą klasę pierwszą gimnazjum czułem się dziwnie... Na szczęście miałem przyjaciela, on zawsze mówił "olej ich" to było super! Co się z nim stało? Nic, jest, żyje, ale co z tego? Cała nasza przyjaźń zamieniła się w "przyjaźń" . Dlaczego? Ha ciężko stwierdzić! Wszystko zaczęło się od wakacji 2011. To wtedy właśnie byłem u niego razem z... Jakby go tu nazwać...?? Chwastem. Tak chwast to najlepsze określenie. To właśnie ON sprawił, że nasza przyjaźń przestała istnieć... A najgorsze jest to, że mój były najlepszy przyjaciel, jest obojętny tej całej sytuacji... Dobrze, że w drugiej klasie gimnazjum zaprzyjaźniłem się z Caroliną. Teraz to ONA daje mi siłę!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


